W znienawidzonym mundurze. Losy Polaków przymusowo wcielonych do wojska niemieckiego w okresie II wojny światowej
Dlaczego wcielano
Wcielenia 1940-1945
Wcielenia w liczbach
Czy wcielano do Waffen-SS?
Polacy obywatele III Rzeszy
W Polskich Siłach Zbrojnych
Pozostałe artykuły

Księga gości


Witaj w księdze gości! Możesz tutaj wpisać swoje uwagi i komentarze dotyczące strony
(kontakt z autorem strony tylko za pośrednictwem e-maila!)

Autor:
e-mail:
Przepisz liczbę:



Treść wpisu:


Jan
IP:83.26.199.148
data: 31.12.2010


Witam administratora i czytelników tej cennej strony (forum). Niedawno otrzymałem odpowiedz z Deutsche Dienststelle ws mojego ojca służacego w Wehrmachcie w Normandii, wzięte do niewoli alainckiej 22.07.1944. Niestety odpowiedz, za którą trzeba oczywiście zapłacić, jest zdawkowa i ogólna. Urzędnik powołuje się na opracowania (źródła) ogólnodostępne (Georg Tessin, Verbande und Truppen der deutschen Wehrmacht und Waffen-SS im zweiten Weltkrig 1939-45, Osnabruk 1973). Są inne cenne opracownia, np. Peter Lieb, Konventioneller Krieg oder NS-Weltanschauungskrieg? Kriegfurung und Partisanenbekampfung in Frankreich 1943/44, Munchen 2007. W piśmie brak szczegółowych informacji o przebiegu służby. Nie ma też informacji o niewoli. Zdawkowa informacja Vermisst gemeldet: ohne Ortsangabe. Ciekaw jestem czy służby niemieckie miały wiedzę nt. dalszych losów żołnierzy wziętych do niewoli? Czy są adnotacje na ten temat? Czy to jest tajne? Mam więc kilka pytań (może ktoś zna odpowiedź): Czy znana jest miejscowość (Standort): Duss/Westmark jako miejsce przeszkolenia rekrutów Stammkompanie Grenadieresatz Batalion 438 lub 2. Kompaanie Reserve Grenadier Batalion 110? Czy wiedomo coś na temat Stabskompanie Grenadier Regiment 979 w Normadii? Brat mojego ojca - Ryszrad - zginął 11 sierpnia 1944 r. w Normandii i został pochowany na cmentarzu wojskowym St. Desier-de-Lisieux (Dep. Calvados - Frankreich). Najpierw pochowany był jako "ein Deutscher Soldat", później potwierdzone szczegółowe dane (bolck 2; Reihe 18, Grab 420). Dziadek otrzymał informacje na ten temat dopiero w grudniu 1973 r. z Volksbund Deutsche Kriegsgraberfursorge e.V. W 1997 r., po 53 latach, miałem okazję nawiedzić jego grób, pomodlić się... Warto pamiętać, warto poszukiwać i wspierać się informacjami. Pozdrawiam wszystkich! ks. Jan

Marcin Zakrzewski
IP:213.238.112.178
data: 24.12.2010


Mój dziadek był w Wermachcie.Zabrali go Niemcy zmienili mu imię i nazwisko straszne.

Liz Eyre (nee Wojtowicz)
IP:88.104.133.238
data: 20.12.2010


I can confirm the name of one of the 3 soldiers shown in front of the gymnazjum at Quakenbruck. The man on the left of the picture is my father, Adam Wojtowicz , who died this year 26th November 2010. He studied at the college at the end of the war before being offered a place at Hull University. He was awarded the Virtuti Militarii - he served in the 1st Polish Armoured Division.

omang
IP:89.230.251.225
data: 19.12.2010


Ten heroiczny Pański wysiłek godny jest pochwały i najwyższego uznania.Swoimi rodzninnymi dokumentami podzielę się inną droga.Łagodzi dziś Pan ból i niedoskonałści przekazów o tym dla wielu bolesnym fakcie,jednak dla wielu jest to sznansa zrozumienia jaka była rzeczywistość tamtych lat,okrutnych lat.

danielbre
IP:83.8.13.46
data: 05.12.2010


Ludziska patrzę na wasze posty i nie chce mi sie wierzyć wystarczy napisać do Niemieckiego Dienststelle Wast podać imię i nazwisko datę urodzenia imiona rodziców ,oczywiscie jeżeli poszukiwana osoba służyła w Wehrmachcie,adres macie przecież OBOK ,prawa strona Archiwa !

danielbre
IP:83.8.13.46
data: 05.12.2010


Strona godna uwagi,sam to przerabiałem brat ojca był w Wehrmachcie niestety poległ pod Rżewem w Rosji,zostały tylko zdjęcia i opowiadania ojca,gdzie poległ i został pochowany dowiedziałem się z Dienstselle

submarine commander
IP:62.103.212.2
data: 04.12.2010


Wizyta na tej stronie to bardzo ciekawa lekcja historii, autor porusza aspekt, nad którym nigdy wcześniej się nie zastanawiałem. Mój pradziadek walczył w niemieckim mundurze w czasie pierwszej wojny światowej we Francji, dostał nawet krzyż żelazny - ale wtedy Polski jeszcze nie było, więc to było niejako naturalne. Pozdrawiam autora i gratuluję kawałka dobrej roboty.

Autor strony
IP:217.11.52.109
data: 03.12.2010


Wbrew temu co p. "P. P." był uprzejmy napisać, cenzury nie ma - był błąd księgi gości, przez który adresy nie były dodawane do bazy danych. Zostało to już naprawione.
Pozdrawiam

P.P.
IP:77.113.34.78
data: 14.11.2010


I, tu działa cenzura- kasowane są adresy e-maili. Wstyd !!!

Adam
IP:93.240.242.185
data: 12.11.2010


Mój dziadek, syn Powstańca Śląskiego poszedł ze swojego oddziału jako ostatni na urlop. Mimo, że wszyscy mu w domu mówili, żeby uciekł i nie wracał na front. On jednak stwierdził, że nie może tego zrobić swoim "Kameradom"i nie mógłby spojrzeć nigdy w lustro. A był jedynym Ślązakiem w oddziale. No i leży gdzieś bez grobu w Rosjii. Babcia była wdową do końca życia a mój ojciec wychowywał się bez ojca. Czy mundur był znienawidzony? Wątpię i chyba już nigdy się nie dowię.

<< nowsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] 12 [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] starsze >>

Biogramy wcielonych
Relacje i wspomnienia
Album fotografii
Archiwa - gdzie szukać?
Literatura tematu
Polecane linki
Podziękowania
Strona główna
Ostatnio dodane
Księga gości



W znienawidzonym mundurze. Losy Polaków przymusowo wcielonych do wojska niemieckiego w okresie II wojny światowej